Eksploracja kosmosu: Mars czy Wenus?

Coraz częściej docierają do szerokiej publiczności echa szalenie ambitnych projektów eksploracji kosmosu, finansowanych przez NASA, jak i amerykańskich aniołów biznesu. Czy jednak Mars to jedyna możliwość?

Polska firma Space is More wzięła niedawno udział w prestiżowym konkursie INSPIRATION MARS organizowanym przez NASA na przygotowanie habitatu marsjańskiego. Mimo, iż projekt nie zwyciężył, projektanci zostali dostrzeżeni i nabrali wiatru w żagle. Poza OUTpostem, czyli owym habitatem marsjańskim, przygotowali także misję oblotu Marsa i urządzili wnętrze rakiety będącej obecnie w opracowaniu przez NASA i uważanej za najpotężniejszą rakietą w historii. Ich zamysły przedstawiają się imponująco: spaceismore.com


Tymczasem Elon Musk coraz agresywniej inwestuje w SpaceX, firmę projektującą i budującą serie tanich rakiet orbitalnych. W lipcu 2010 r. SpaceX ogłosił, że jego dalekosiężnym celem jest załogowa misja na Marsa, która ma być możliwa około roku 2025. Wreszcie, ze znanych projektów jest także Mars One – idea fix holenderskiego przedsiębiorcy Basa Lansdorpa, którego celem jest ustanowienie stałej kolonii ludzkiej na Marsie. Plan Lansdorpa zakłada wysłanie prywatnego satelity komunikacyjnego na orbitę Marsa w 2020 roku. Po kilku kolejnych etapach lądowanie tam czworga ludzi około 2027, czyli w terminach zbliżonych do tych, w które celuje Elon Musk. Po tym okresie kolejne grupy astronautów mają docierać na Marsa co dwa lata.

Patrząc na te działania można mieć wrażenie, że mamy tu do czynienia z nową, ultrakomercyjną wersją Wojen Gwiezdnych znanych z czasów zimnej wojny. Tym razem nie chodzi już o to, kto gdzie będzie pierwszy, lecz kto otworzy wrota (najpierw elitom a potem zwyklejszym "zjadaczom chleba") do zasiedlenia przestrzeni kosmicznej i zbudowania nowego, lepszego świata. Obserwując z ogromną fascynacją wszystkie te ambitne (i transhumanistyczne!) projekty, zastanawiam się co z Ziemią. Czy Ci, którzy patrzą w gwiazdy spisali ją już na straty? Jeszcze nie tak dawno temu tworzone były wizjonerskie, uniwersalne projekty stworzenia nowego ładu ziemskiego. Buckminster Fuller, pionier architektury hi-tech, myślał o Ziemi jak o zasobie niewyczerpanym - jeśli dobrze zarządzanym. Wsławił się skonstruowaniem m.in. "kopuły geodezyjnej", czyli budynku, którego półsferyczny szkielet wypełniony wielokątami nadawał zaskakujące rezultaty pod względem wytrzymałości, stabilności i łatwości wybudowania w połączeniu z niskimi kosztami.

Innym, dość marginalizowanym wizjonerem, jest Jacque Fresco, starający się łączyć radykalny progres technologiczny ze zrównoważonym rozwojem. Proponuje oryginalne rozwiązania w strukturach społeczeństw, budownictwie i komunikacji. Jego humanistyczne wizje społeczeństwa przyszłości kładą nacisk na stworzenie świata bez rządów poszczególnych państw, wojen i przemocy, harmonijnie współpracującego w realizacji korzystnych dla ogólnoświatowego społeczeństwa rozwiązań.

Project Venus, bo tak (przewrotnie nazywa się idea Fresco) ma na celu poprawę warunków bytowania społeczeństwa poprzez skłonienie się ku gospodarce opartej na zasobach, zrównoważonemu rozwojowi, efektywnemu zarządzaniu energią i zasobami naturalnymi oraz automatyzacji. Projekt Venus opiera się na założeniu, że ubóstwo, przestępczość, korupcja i wojny są wynikiem niedostatków stworzonych przez obecny, zorientowany na zysk, światowy system gospodarczy. Według Fresco badania sprzyjające postępowi w technologii, prowadzone niezależnie od ich bezpośredniej rentowności, spowodowałyby wzrost ilości dostępnych dla ludzkości zasobów, produktów i materiałów. Zmniejszyłoby to dążenia ludzi do niezależności, korupcji i chciwości, w zamian wykształcając wśród nich skłonność do niesienia sobie wzajemnej pomocy. Fresco uważa, że obecny system monetarny wyniszcza społeczeństwo, nie pozwalając jednostkom skupić się na samorealizacji. Przyrównuje aktualną sytuację światową do tej z doby Wielkiego Kryzysu, twierdząc, że jej rezultatem będzie rodzący się globalny brak zaufania do obecnej gospodarki wolnorynkowej, kapitalizmu i systemu pieniężnego. Według założycieli, fundamentalne dla realizacji projektu jest wyeliminowanie obecnego pieniądza na rzecz gospodarki opartej na zasobach naturalnych.

Prawdopodobnie część pomysłów Fresco jest zbyt ekstrawagancka, ale w dobie rozwoju systemu P2P, kryptowalut i organizacji otwartej współpracy być może należałoby wrócić do jego koncepcji i krytycznie je przetworzyć. I poza Marsem zainteresować się Venus, projektem Venus.
Trwa ładowanie komentarzy...